Strona Główna O mnie Moja woliera Woliera Pożywienie Warunki Informacje Choroby Inkubacja Bażanty Hodowla głuszcy Hodowla przepiórek Kury ozdobne Fotografie Fotografie 2010 Fotografie 2011 Przepisy Aktualności Aktualnie w Hodowli Kontakt Linki tragopan

Informacje, problemy, choroby w hodowli

Dziobanie jaj

Zjadanie jaj jest czasami bardzo powszechne u niektórych gatunków bażantów. Takie bażanty jak uszaki siwe, białe, kiśćce nepalskie, srebrzyste, kasztanowe, bażant obrożny. U tych gatunków najczęściej można zauważyć dziobanie i zjadanie jaj. Nie jest to reguła że wszystkie ptaki mają zjadać jajka, ale czasami takie osobniki zdążają się w hodowli. W okresie marzec, kwiecień można do woliery, lub na gniazda położyć sztuczne jajka wykonane z plastyku. Po Kiku dniach ptaki wiedzą że jajka są niejadalne i bardzo szybkom im się nudzą. I w taki sposób zapobiegłem zjadania jaj moje bażanty. Zjadanie i dziobanie jaj to jest nawyk, a nie choroba. Dużo hodowców myśli że ptakom czegoś brakuje i dla tego zjadają jaja. Bażantom i kurom można podawać skorupy z jaj. Wcześniej wyprażone w piekarniku w temperaturze 140 stopni.

Zjadanie piór, dziobanie sie pisklaków. Kanibalizm

Wydziobywanie piór przez pisklaki to jest problem z który boryka się wiele hodowców kuraków i nie tylko. Ja też mam ten problem co roku i nie mogę sobie poradzić. Nie zakładam osłon dziobowych, ze względu że niszczą strukturę dzioba i czasami taki dziób się deformuje. To jest moje zdanie.
To nie jest ani choroba, ani brak jakiś składników. Ptaki dzióbią się i zjadają pióra gdy są w małych za ciasnych pomieszczeniach. Druga przyczyną może być taka że ptaki się nudzą. Do takiej woliery zawsze można wrzucić jakieś chwasty, lub gałązki krzewów. I w taki sposób ptaki maja zajęcie.
Oznaka kanibalizmu może być zjadanie palców u nóg, lub wydziobywanie kloaki. Dziobanie palców u nóg zauważyłem tylko u uszaków siwych i przepiórów kalifornijskich. Przepióry dziobią bo myślą że to robaki, z wiekiem im mija. Najgorsze jest jak dziobią palce uszaki, potrafią zjeść część palca w parę minut, i zamęczyć słabszego. Zaczyna się od słabszego pisklaka a potem wpadają w nawyk. Najlepszym rozwiązaniem jest oddzielenie piskląt do zagojenia ran. Dziobanie kloaki może mieć dwie przyczyny. Jedna prowadzi do kanibalizmu. A druga może być przyczyną chorób takich jak pularoza, kokcydioza, biegunki. Takie pisklę musi być oddzielone i obserwowane.

Krzywe pale u nóg

Czasami się zdarza, że pisklaki lęgną się z krzywymi palcami. Przyczyn może być wiele; zła karma, niedobory witamin i składników mineralnych, zły dobór par lęgowych (genetyczna), zła inkubacja. A gdy takie pisklaki się wylęgną jest jeszcze szansa, wystarczy im podać przez trzy dni witaminy A+D i to powinno częściowo pomóż. Kiedyś na początku hodowli jeszcze pisklakom usztywniałem palce przez parę dni, czasami to pomagało. A jak te metody nie pomogą to zostanie pisklak z małym defektem. To nie znaczy że taki bażant już do niczego się nie nadaje. Ja w swojej hodowli posiadam samce z krzywymi palcami i jestem z nich bardzo zadowolony. Drugą przyczyną jaka może pojawić się, to wieku około 2-3 tygodni palce się same krzywią. Z tego co zauważyłem to tylko u olśniaków i bażantów annamskich, do tej pory nie wiem jaka jest tego przyczyna. Podejrzewam że może to być zależne od paszy i jej składników. Zdarzyło mi się tak dwa razy u bażantów annamskich i kilka razy u olśniaków, nie udało mi się tego procesu odwrócić lub wyleczyć. Następną przyczyną krzywienia się palców. Krzywienie się palców w okresie zimowym lub małym pisklakom. Jest to przyczyna kiedy małe pisklaki chodzą po zbyt zimnym podłożu lub jest im za zimno, można temu zaradzić przenosząc pisklaki na ciepłą ściółkę lub zapewnienie im lepszego ogrzewania. U dorosłych ptaków takich jak pawie, kury siwe i inne, zimą też potrafią z zimna pokrzywić się palce. Ptaki przenosimy na suchą i ciepłą ściółkę. Po takim zabiegu palce wracają do normalnego stanu, jest to proces odwracalny. Gdy zobaczymy ze do palca naszych pupili coś się przykleja, lub są poobklejane jakimiś grudkami. Zauważyłem taki przypadek u bażanta annamskiego i uszaka białego w wieku około 2 tygodni. Jest to związane z brakiem witaminy z grupy B, wystarczy przez parę razy podać witaminy B-complet. I ten problem powinien ustąpić. Złamania palców; usztywniamy palec i zaklejamy taśmą klejącą na nie mniej jak dwa tygodnie. Palec musi być cały usztywniony, i dobrze obwiązany taśmą tak żeby się nie ześlizgała. Tylko trzeba tak zrobić żeby do palca dochodziła krew, bo innym razem palec uschnie. Bez tego zabiegu też palec się zrośnie, tylko może czasami być krzywy.

Choroby bażantów i kur ozdobnych

Z chorobami bywa różnie, nawet lekarzowi jest ciężko określić, co dolega naszemu pupilowi. Pierwszą chorobom z jaką kiedyś miałem bardzo dużo problemów to mykoplazmoza mycoplasmosis. Jest to bardzo uciążliwa choroba, ze względu jak jeden ptak już jest wyleczony to drugi choruje i tak wkoło. Objawy i sposób zarażania się ptaków tą paskudną chorobą. Główną przyczyną zarażenia naszego stada jest brak KWARANTANNY lub źle przeprowadzona. Zarazek też może się przenosić przez jajo, zakażony jajowód kury lub nasienie koguta. Zazwyczaj jest to bezobjawowa postać mykoplazmy. Najbardziej uwidacznia się choroba w momencie stresu lub osłabienia ptaka. Choroba najczęściej przenosi się drogą powietrzną i występuje u ptaków chowanych w złych warunkach, zarobaczonych, zagęszczenie duże, zła wentylacja, transport długi, niedożywienie itp. Głównymi objawami są; stan zapalny worków powietrznych, stan zapalny zatok podczołowych czyli zapuchnięte oczy, ptaki kichają i potrząsają głową, postępujące wychudzenie, biegunka. Leczenie jest bardzo proste i raczej skuteczne (czasami pozostaje nosicielstwo). Leczeniu trzeba najlepiej poddać całe stado, mamy pewność, że nie zostały jakieś zarazki. Ja na mykoplazmoze podawałem lautecin razem z tylbianem (tylan) po łyżeczce na litr wody przez 5-6 dni i przez kolejne 4-5 dni łyżeczkę tylbianu. Można podawać jeszcze enrobioflox, baytril, linco-spectrin. Na tą chorobę najczęściej chorują bażanty złociste, diamentowe, srebrzyste, uszaki siwe, tragopany teminicki, kuropatwy skalne, a z kur to kochinki miniaturki. Jest jeszcze postać stawowa mykoplazmy, ale z nią się nie spotkałem. W leczeniu ptaków trzeba uwzględnić czy ptaki piją wodę i w jakiej ilości (latem więcej a zimą bardzo mało). Drugą chorobą dość często występującą jest histomonadoza inaczej czarna główka typhlohepatitis. Ta choroba jest wyleczalna pod warunkiem, że wcześnie się ją rozpozna. Na tą chorobę chorują pawie, kuropatwy, przepióry, indyki, bażant annamski. U innych gatunków nie spotkałem się z tą chorobą. Z tego co zauważyłem choroba jest aktywna latem i trwa do jesieni. Najczęściej chorują młode ptaki. Objawy, to osowiałość, śpią w jednym miejscu, skrzydła nisko opuszczone, brak apetytu, biegunka pienista cuchnąca koloru żółtego, wychudzenie. Po rozkrojeniu wątroba powiększona z ogniskami martwiczymi przypominające guzy nowotworowe. Leczenie jest proste, podajemy avimetronid przez 10 dni z wodą do picia. Po leczeniu ptaki odrobaczywiam. Jak kupuje nowe ptaki z tych gatunków wymienionych to daję w ramach kwarantanny profilaktycznie avimetronid. Trzecią chorobą jest kokcydioza, jest to choroba młodych piskląt, chociaż chorują i dorosłe ptaki. Młode ptaki chorują jak mają styczność z dorosłymi, lub maja wilgotną, zanieczyszczoną ściółkę. Objawy to pienista brązowa biegunka, skrzydła nisko opuszczone, senność, brak apetytu, wzmożone pragnienie. Leczeniu trzeba poddać wszystkie ptaki w stadzie, bez wyjątku. Zmienić ptakom ściółkę, i odkazić pomieszczenie. Ja leczę w taki sposób podaje przez trzy dni sulfatyf, dwa dni przerwy na zsiadłe mleko i witaminy. po tej przerwie podaję jeszcze przez trzy dni baycox. Po tym leczeniu znowu podaję zsiadłe mleko celem uzupełnienia flory bakteryjnej jelit, można podać specjalne szczepionki z bakteriami jelit. I to powinno pomóż, A jak by się jeszcze powtórzyło to zamiast sulfatywu podaję jakiś inny środek na kokcydiozę. Kokcydia się uodporniają na środki lecznicze. Następny problem to nicienie w tchawicy. Syngamoza syngamus trachea tak się zwie ta choroba, są to nicienie żyjące w tchawicy. Występuje u młodych bażantów od maja do listopada, raczej nie dłużej. Na tą chorobę najczęściej chorują pawie, kurczęta, olśniaki, uszaki, wszystkie kuropatwy i przepióry u innych gatunków sporadycznie. Nie spotkałem u tragopanów. Objawy tej choroby to; pojawia się duszność, ptaki oddychają z otwartym dziobem, zawsze przy wydechu próbują coś wykrztusić. U kuropatw i uszaków zauważyłem, że mają posklejane pióra w okolicy barków. Leczenie, to podawanie przez trzy dni środki na odrobaczywienie, ja podaję fenbenat przez trzy dni i to skutkuje.

Choroby

nazwa choroby nazwa łacińska choroby i
nazwa pasożyta
lek wrażliwe gatunki leczenie
zakaźne zapalenie jelita ślepego i wątroby
czarna główka
Histomonadoza

Typhlohepatitis infectiosa
Histomonas Meleagridis
Avimetronid głuszcowate
pawie
kuropatwy
przepiórki
indyki
kury
bażanty
leczniczo stosuje się w dawce 3 g na 1 litr wody do picia lub 7 g na 1 kg paszy przez 10 dni. profilaktycznie w dawkach 1 g na 1 litr wody do picia lub 2,5 g na 1 kg paszy.
choroba infekcyjna wywołana przez pierwotniaka Trichomonas gallinae Trychomonadoza - Trichomonadoza
rzęsistkowica gołębi, żółty guzek (hexamitiasis)
Trichomonas Gallinae
Avimetronid gołębie, oprócz gołębi mogą chorować: indyki, kury, ptactwo dzikie. leczniczo stosuje się w dawce 3 g na 1 litr wody do picia lub 7,5 g na 1 kg paszy przez 9 dni. profilaktycznie w dawkach 1 g na 1 litr wody do picia lub 2,5 g na 1 kg paszy.
Choroba pasożytnicza. Choroba ta wywołana jest przez pierwotniaki z rodzaju Eimeria. Występuje w formie jelitowej i wątrobowej Kokcydioza coccidiosis
krwawa biegunka
Baycox
sulfatyf
jest jeszcze wiele innych leków
wszystkie ptaki i nawet ssaki Baycox i Sulfatyf. Podaje się jednorazowo w dawce 1-2ml/1 litr wody, przez 3 dni. Po 2 dniach zaleca się powtórzyć innym lekiem.
infekcja układu oddechowego Mykoplazmozy Tylozyna,
tetracyklina w powikłaniach
wszystkie ptaki 3g. tylozyny + 2 g. tetracykliny przez 5 dni, plus jeszcze 2-3 dni tylozyne.
robaki w przewodzie pokarmowym glisty Lewamizol, systamex wszystkie ptaki Lewamizol 10%, 2-6 g leku na 1 l wody do picia
salmonelloza salmoneloza Enrofloksacyna 10% wszystkie ptaki 5 dni, dawka 1ml. na litr wody.
pasożyty bytujące w tchawicy syngamoza Syngamus trachea fenbenat
systamex
większość ptaków najlepiej podawać przez trzy dni
strupy wapniaki na nogach pasożyty na nogach kuraków, świerzb i grzybice biodylon większość ptaków smarowanie zmian chorobowych, po 5-7 dniach powtórka smarowania

Ptaki z rodziny głuszcowatych są bardzo wrażliwe na choroby układu trawiennego i bardzo łatwo podłapują robaki. Te ptaki powinny mieć odpowiednią dietę i czysto w wolierach. Małe woliery powinny być suche i bardzo czyste. Czym większa woliera i jeszcze z wybiegiem co rosną różne rośliny, tym lepsza

Nie ma sensu więcej pisać o chorobach, przedstawiłem kilka najważniejszych. Bardzo dużo osób pisze do mnie że podaje leki profilaktycznie, bo ktoś mu tak powiedział. A to jest bardzo duży błąd. Ptaki jak są chore to się leczy lekiem na daną chorobę. Przez taką profilaktykę ptaki są bardziej podatne na choroby i bakterie bardziej odporne na dany lek. Jak ptak zachoruje to zawsze można, zawieść go na wymazy i pobranie próbek. I to jest moim zdaniem najlepsza metoda, a lekarz określi najlepszy lek leczniczy.

Kwarantanna

Ja już nie mam takich problemów z chorymi ptakami jak 8-6 lat temu, od 2001 roku przeprowadzam kwarantannę ptakom nowo nabytym. Mikoplazmę wyeliminowałem raczej całkowicie, zawsze mogą przynieś dzikie ptaki. Ptakom na dzień dobry podaję komplet witamin i do dzioba strzykawką Lewamizol na odrobaczywienie. I obserwuje przez 4-6 tygodni jak coś im dolega, to są leczone i automatycznie okres kwarantanny się przedłuża. Taka Kwarantanna nie daje 100% pewności że ptak jest zdrowy, bo przecież może mieć wiele innych ukrytych chorób, ale większość można chorób wyeliminować. Po każdym leczeniu trzeba podać zsiadłe mleko, lub inny środek z kulturami bakterii, które występują w układzie trawiennym. Zapobiegnie to grzybicom które jest o wiele gorzej leczyć. Czasami zdarza się, że ptak padnie bez żadnych wcześniejszych przyczyn. Powodów może być wiele np. W sylwestrową i nie tylko zdarzają się upadki i rozbicia ptaków, przyczyna wielki huk petard. Ptak jak usłyszy taki wystrzał to zaraz podrywa się do lotu z dużą siłą, tylko dach lub siatka woliery go zatrzymuję, a skutek można się domyśleć jaki będzie; zawał lub złamanie kręgosłupa, lub jeszcze inne uszkodzenia. Ptaka rozbitego powinno się przenieść do osobnej, zacisznej woliery, podać witaminy i czekać. Zauważyłem u mnie, że nawet kosiarki do koszenia trawy się boją, tak ze w tym okresie co są młode pisklaki po prostu nie koszę trawy, czekam jak podrosną lub będą chłodne dni. Drugi powód to wysoka temperatura latem, bardzo ciężko przeżywają to tragopany, olśniaki, uszaki białe. I wiele innych wysoko górskich gatunków. Woliera dla tych gatunków powinna być zacieniona i przewiewna. Przy wysokich temperaturach nie powinno się nic robić przy bażantach (chodzi mi o łapanie, sprzątanie, itp.), tylko świeża woda i pożywienie. Najbardziej na taki stres są narażone tragopany i bażanty himalajskie, młode pisklaki i dorosłe wybarwione samce. Jeszcze jedna rada, nie powinno się łapać ptaków bez powodów, bo na pewno one tego nie lubią.

Odchow pisklaków

odchów pisklaków bażanta odchów malych bażantów

Ja robię to tak. Po wykluciu piskląt w inkubatorze, przekładam je do pojemników plastykowych. Mam dwa rodzaje tych pojemników 1) o wymiarach 75cm. X 50cm. i wysokość 50cm, na zdjęciu 2 ) mały o wymiarach 35cm X 55 cm. i wysokość 35cm. Na zdjęciu niżej. Są to pojemniki plastykowe, można je łatwo umyć i odkazić a w dodatku lekkie. Od góry zabezpieczamy siatką przed wyfrunięciem pisklaka, lub dostaniem się jakiegoś drapieżnika. Spód pojemników mam wyścielany wykładziną dywanową, łatwo ją wymienić, odkazić, wyczyścić. Mam kilka sztuk dociętych na wymiar. Następną zaletą wykładziny jest to, że małym pisklakom nie rozjeżdżają się nogi. Do pojemnika mam przykręcone ramię na którym wieszam na odpowiedniej wysokości żarówkę grzewczą [zwaną sztuczną kwoką]. Sztuczną kwokę wieszam na takiej wysokości, żeby pod nią na spodzie temperatura nie przekraczała 36 st.C. Sztuczna kwoka, to żarówka promiennik. Taki promiennik daje dużo ciepła. Można kupić w każdym sklepie. Promienniki już są zastępowane bardziej wydajnymi płytami grzewczymi. Płyta grzewcza ma mniejszą moc i na dłuższy czas starcza. Po wylęgu pisklaków, przenoszę je do takich pojemników na około jeden tydzień. Przez ten tydzień robię selekcje ptaki kalekie, słabe i nie nadające się do hodowli. W tym okresie nie powinno nic z pisklakami się dziać, chyba że popełnimy jakieś błędy. Po około tygodniu, raczej w południe i ciepły dzień przenoszę pisklaki do małej woliery 1.5 X 2m. Na środku woliery wisi sztuczna kwoka do ogrzewania pisklaków. Oprócz wyskubywania piór może pojawić się kokcydioza, którą opisałem wyżej.

Drapiezniki

Najwięcej problemów hodowcy mają z chorobami i drapieżnikami. Choroby które często występują opisałem wyżej. Drapieżniki to zmora hodowców, ale można przed nimi się zabezpieczyć. Ja mam zabezpieczenie elektrycznego pastucha pociągniętego po ogrodzeniu, trzy przewody w odstępach 10 centymetrowych, tak że żaden drapieżnik nie powinien się prześlizgnąć. Jeszcze można stosować pułapki zapadkowe na kuny i tchórze najlepsze są drewniane, lub zrobione z siatki zgrzewanej. Innym dobrym zabezpieczeniem jest fundament na 40 centymetrów w ziemi, ja stosuje płyty betonowe, te które używa się na ogrodzeni. Drugą ważną sprawą jest siatka, czyli rozmiar oczek czym mniejszy tym lepiej, bo ani wróble ani drapieżniki nie dostaną się prze nie. Można bardzo łatwo sprawdzić czy nasze ptaki coś odwiedza, wystarczy wyłożyć co kilkanaście metrów jaja kurze. Lub zamontować monitoring z kamerami. Po sposobie, częstotliwości i ilości jaj zjedzonych można określić jakie drapieżniki nas odwiedzają, i co może nas czekać w najbliższych dniach. Drapieżniki są bezwzględne, potrafią wpaść do woliery i wydusić wszystko co się rusza, przeważnie zjadają część a wyduszą wszystko. Do najgorszych drapieżników należą kuny, tchórze, lisy, tchórzofretki hodowlane, gronostaje, szczury. A na wolnej przestrzeni może się zdarzyć, że jakiś wygłodzony jastrząb zwędzi nam coś z podwórka. Zagrożenie dla jaj i młodych piskląt przebywających na podwórku stwarzają sroki, wrony, kruki są to bardzo sprytne ptaki potrafią obserwować całe podwórko. Wiedzą gdzie kury niosą jaj, z której strony pojawia się gospodarz i jakie ma zamiary wobec nich.

Po przeczytaniu wszystkiego można pomyśleć, że bażanty to ptaki które zawsze chorują i coś na nie poluje. Wcale nie prawda jak się zrobi odpowiednie woliery, zabezpieczenia, ptaki nabywa się od hodowców a nie na bazarach lub z niewiadomego pochodzenia, przeprowadzi dobrze kwarantannę to taka hodowla może nas bardzo cieszyć. Wcale nie trzeba mieć dużo gatunków wystarczy jak się ma parę sztuk, które biegają gdzieś po ogrodzie lub siedzą w wolierze.